Sprawcy pozostają na wolności, a motyw jest nieznany. Władze lokalne rozpoczęły śledztwo. „Osoby transpłciowe są grupą narażoną w naszym społeczeństwie. Musimy okazywać im godność i szacunek” – powiedział Murad Ali Shah, premier prowincji Sindh.
Przed szpitalem Jinnah w Karaczi zgromadzili się członkowie rodzin i aktywiści, domagając się sprawiedliwości. Ostrzegli, że mogą nastąpić demonstracje ogólnokrajowe, jeśli sprawcy nie zostaną szybko zatrzymani. Lokalne organizacje podkreśliły, że takie incydenty wpisują się w szerszy wzorzec zastraszania i przemocy.
Osoby transpłciowe w Pakistanie, których liczba szacowana jest na około pół miliona, od dawna borykają się ze stygmatyzacją i przemocą. Chociaż ustawa z 2018 roku przyznała im prawo do samodzielnego określania swojej tożsamości płciowej, kluczowe przepisy zostały później uchylone przez sąd szariatu. Raport opublikowany w 2023 roku w The Lancet wskazuje, że 90% osób transpłciowych w Pakistanie doświadczyło przemocy fizycznej.
Zdaniem aktywistów zabójstwa podkreślają, że społeczność nadal stoi w obliczu poważnych wyzwań, a konieczna jest strukturalna ochrona i solidarność.














